Jesteś wForum / Sprawy lokalne / Analiza systemu oświaty gminy Dopiewo

Analiza systemu oświaty gminy Dopiewo


gminadopiewo.pl - Data publikacji 21 luty 2012 Analiza systemu oświaty gminy Dopiewo RSS

Wśród rodziców, radnych, urzędników i pracowników placówek oświatowych na terenie gminy Dopiewo trwa gorąca dyskusja na temat planowanych naborów do szkół i przedszkoli. W trakcie tych rozmów pojawiła się analiza systemu oświaty gminy Dopiewo przygotowana na zlecenie Urzędu Gminy Dopiewo.

Zobacz także:

Analiza dość ogólnie (bo niestety nie szczegółowo) pokazuje, że problem w gminie jest istotnie dość duży a w przyszłości będzie narastał o ile jakimś "cudem" baza oświatowa nie ulegnie poprawie (rozbudowie o kolejne miejsca).

Co mnie uderza w tej analizie to dość wątpliwe szacunki liczbowe. Jedyne twarde dane jakie gmina posiada to obecne liczby uczniów w szkołach czy liczba zameldowanych mieszkańców i wydanych warunków zabudowy.

Nikt nie potrafi policzyć czy sensownie oszacować ile jest w gminie Dopiewo np. zamieszkałych i niezameldowanych dzieci w wieku 5-6 lat, ani jak to się będzie kształtować w kolejnych latach. A z moich obserwacji wnoszę, że takich nie ujętych w tabelkach dzieci jest całkiem sporo.

Jak już pisałem w innym miejscu, problem nr 1 to przedszkolaki. W przedszkolu nie da się zrobić dwóch zmian jak w podstawówce. Jednocześnie oferta cenowa placówek stricte prywatnych jest dla wielu mieszkańców nie do przyjęcia.

Brakuje przemyślanej i czytelnej oferty finansowego wspierania przez gminę Dopiewo umieszczania dzieci w prywatnych placówkach aby tę sporą grupę przedszkolaków zagospodarować.

We wnioskach z analizy podano bardzo ogólne wskazówki, bez wskazania priorytetów i terminów. Nie wiem też dlaczego audytor rekomenduje rozbudowę zabytkowej szkoły w Dopiewcu i włączenie w jej obwód dzieci z Gołusek (?!) w momencie gdy powstaje nowa SP w Dąbrówce.

Zgadzam się że w tak palącej sprawie jak oświata analiza powinna być poprzedzona badaniem ankietowym oraz na przykład konsultacjami z dyrektorami. Na moje oko powstał dokument na zamówienie w ten sposób że jakaś firma z zewnątrz dostała parę tabelek z gminy w excelu i zrobiła analizę. Mam córkę która ma obecnie 5 lat i jesteśmy nadal zameldowani w Poznaniu bo tam chodzi do przedszkola i tak jak większość chcemy by tam jeszcze chodziła przez kolejny rok. Z tego co tu czytam wynika, że moja córka tak jak większa część dzieci moich znajomych nie jest uwzględniona w obliczeniach. Od razu uprzedzam wskazówki że powininenem się meldować. Tak tak wiem bo podatki do gminy itd. Jak powstanie szkoła w Dąbrówce to za rok na pewno się przemeldujemy.

Portret użytkownika louiswain

Sądzę, że trzeba uzbroić się w cierpliwość. W gminie napływ nowych mieszkańców jest nieproporcjonalny do rozwoju infrastruktury i musi minąć kilka lat zanim sytuacja się nie wyklaruje. Żadna wiejska gmina nie jest w stanie postawić nagle kilku publicznych przedszkoli rocznie a i przeprowadzający się do danej gminy powinni rozpatrzyć kwestię miejsc w szkołach czy przedszkolach w tym samym stopniu jak kwestii np. komunikacyjnych.

No z tym Dopiewcem to chyba pod to nowe osiedle Linei plany.
Nie chce sobie p. Wójt strzelić w kolano jak poprzednik, który genialnie wygasił szkołę publiczną gdy już osiedla Linei i Nicla zaczynały powstawać.

Myślą o gimnazjum w Dopiewie

źródło: NGP nr 19

W efekcie wczorajszej uchwały na XXIII sesji ustalono następujące obwody dla szkół:

  • SP Dąbrówka: Dąbrówka, Palędzie, Gołuski, Zakrzewo
  • SP Więckowice: Drwęsa, Pokrzywnica, Więckowice, Zborowo;
  • SP Konarzewo: Glinki, Konarzewo;
  • SP Dopiewiec: Dopiewiec
  • SP Dąbrowa: Dąbrowa
  • SP Skórzewo: Skórzewo;
  • SP Dopiewo: Dopiewo, Fiałkowo, Joanka, Lisówki, Podgaj, Podłoziny, Trzcielin, Żarnowiec

Z tego wniosek, że nowa SP Dąbrówka będzie prowadziła zajęcia w trybie dwuzmianowym, co było raczej do przewidzenia. Nowa szkoła w Dąbrówce została powołana oddzielną uchwałą, teraz tylko wójt powinna ogłosić w miarę szybko proces rekrutacji na dyrektora nowej placówki oświatowej.

OK rozumiem że szkoła już formalnie została powołana - czy nie powinno być tak że już tego czy następnego dnia urząd ogłasza rekrutację na stanowisko Dyrektora? Chyba że taka rekrutacja już się zaczęła tylko że nikt nic nie wie Smile

Słuszna uwaga, także spodziwałem się rychłego uruchomienia procesu rekrutacji aby nie marnować czasu, którego tak mało zostało do 1 września 2012 r. Ogłoszenia o rekrutacji na stanowiska gminne zwykle pojawiają się tutaj ale istotnie, na razie cisza w eterze.

Jest proste wytłumaczenie. Nie ma konkursu bo p. Wójt jeszcze nie zdecydowała kto będzie dyrektorem. Będzie osoba to pod nią się konkurs ogłosi.

Update z godziny 15:57 ogłoszenie zostało zamieszczone na BIP
http://dopiewo.nowoczesnagmina.pl/?a=5582

Zamieszczam cytat z artykułu pt. "Analiza oświaty – dokument bez rozwiązań" zamieszczone w Gońcu Dopiewskim 4/2012, autorstwa "Grop".

Dokument ten wywołał sporo kontrowersji, bo cóż można powiedzieć, skoro zawiera:

  1. Połowa dokumentu to wartości tabelaryczne, dane przygotowane przez dyrekcje poszczególnych szkół - ilość sal, ilość dzieci w oddziałach, ilość klas itp.
  2. Wnioski ostateczne nie są podparte twardymi danymi liczbowymi, czyli nie znajdujemy tam odpowiedzi na pytanie: dlaczego trzeba wykonać poszczególne zadania? Jakie są konsekwencje społeczne, finansowe itp. realizacji sugerowanych rozwiązań.
  3. W dokumencie nie odniesiono się do podstawowego dokumentu jakim jest dla każdego samorządu metryczka oświatowa, która mówi wysokości dotacji przekazywanych przez MEN na każdego ucznia naszej gminy.
  4. Brak wyliczeń kosztów, które będą generowały poszczególne rozwiązania, powoduje dużą dowolność interpretacji przedstawionych opinii. Stwierdzeni: "tanie", "drogie", "dobre", "złe" - są czysto subiektywną ocena sytuacji.
  5. Brak konsultacji społecznych na temat pewnych rozwiązań, np. jak powinny wyglądać obwody szkolne? Jak należy zmienić rejonizację szkół po oddaniu do użytku nowej szkoły w Dąbrówce? Gdzie rodzice chcą posyłać dzieci do szkół?
  6. Brak analizy postawionych tez oraz brak propozycji rozwiązań analizowanego zakresu problemu (np. "…wyboru szkoły dokonują rodzice, kierując się często innymi argumentami niż przynależność do danego obwodu szkolnego. Aktualnie większość uczniów szkół w Gminie Dopiewo uczęszcza poza teren swojej szkoły rejonowej. Sytuacja taka sprawia istotne problemy w planowaniu rozwoju sieci szkolnej,…" Z cytowanego fragmentu wynika, że ponad 50% uczniów realizuje obowiązek szkolny w dowolnie wybranej szkole. Uznać należy, że rejonizacja w Gminie jest fikcją. Nie znajdziemy jednak pomysłów na zmianę tej sytuacji, czy choćby propozycji urealnienia obwodów zgodnych z oczekiwaniami rodziców i uczniów.
  7. Przewidywany wzrost liczby mieszkańców został oszacowany w oparciu o warunki zabudowy, natomiast kompletnie pominięto uchwalone już miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, które pozwalają określić w kilkuletniej perspektywie miejsca, w których pojawią się nowi mieszkańcy gminy.
  8. Trudności w oszacowaniu ilości uczniów w poszczególnych rocznikach wynikają, według autorów z: niekontrolowanej migracji, niemożnością określenia którą szkołę rodzice wybiorą dla swoich dzieci, zmianami programowymi, niemożnością określenia ilości dzieci, które nie uzyskają promocji do klasy wyższej oraz ilości uczniów objętych kształceniem indywidualnym.

Cała analiza w pewnych momentach posługuje się dużymi ogólnikami, np. "Z przedstawionych danych wynika, że liczba uczniów w szkołach podstawowych i gimnazjach w Gminie Dopiewo w ciągu najbliższych lat ulegnie dalszemu dynamicznemu wzrostowi, (…). Wynika z tego, że problemy lokalowe gminnej oświaty, przy braku rozbudowy bazy będą się nasilały." No cóż… skoro jesteśmy gminą ukierunkowaną na rozwój budownictwa mieszkaniowego - nie jest to wiekopomne odkrycie. Jeśli zakładamy dalszy dynamiczny wzrost ilości mieszkańców, to ilość dzieci zwiększy się proporcjonalnie. To chyba jest oczywiste dla wszystkich.

Podstawowy wniosek wypływający z przedstawionej analizy to konieczność budowy nowego gimnazjum w Dopiewie. Rada Gminy wcześniej zapisała już w Wieloletniej Prognozie Finansowej (WPF) część środków na to zadanie. Autorzy analizy proponują też model, który niektóre samorządy stosują od lat – budowa przedszkoli przez prywatnych inwestorów, które staną się placówkami o statusie przedszkola publicznego prowadzonego przez osobę fizyczną lub prawną. Zabrakło w tym dokumencie analizy jakie będą najlepsze metody doboru osób prowadzących takie placówki. Jakie kryteria powinny być spełnione oraz jasnych przesłanek jakie są korzyści takich rozwiązań, a na jakie przeszkody można natrafić. Wydaje się oczywistym, że poleganie tylko na prywatnych osobach, niesie z sobą pewne niebezpieczeństwo: w każdej chwili przedsiębiorca ( bo w tym wypadku prowadzenie przedszkola jest po prostu biznesem) może chcieć zmienić profil działalności – zamiast przedszkola będzie chciał prowadzić np. żłobek, dom seniora, klub malucha czy jakiś sklep. Gmina nie może nikogo przymusić do prowadzenia danej działalności, to oczywiste, ale w przypadku zmiany decyzji przedsiębiorcy zostanie bez przedszkola i dzisiejsze problemy powrócą jak bumerang.

Wnioskiem końcowym jest też propozycja rozbudowy szkół w Dąbrowie, Dopiewcu i w Konarzewie. Zabrakło jednak autorom konkretnych argumentów, choćby w postaci liczb, na potwierdzenie tego postulatu. Można by wyciągnąć pewne niekonsekwencje z tego wniosku idące. Dla przykładu: szkoła w Dąbrowie - napisano, że oparta jest w główniej mierze o uczniów z Zakrzewa. Tymczasem mieszkańcy Zakrzewa chcą posyłać swoje dzieci do Dąbrówki. Jak uzasadnić w takim razie rozbudowę o kilka sal? W szkole podstawowej w Dopiewcu jest 10 sal lekcyjnych (tak wynika z czytanego dokumentu). To nawet przy rozszerzeniu zakresu szkoły ( obecnie trzyklasowej) o klasy IV-VI, czyli 3 oddziały, pozostają do dyspozycji kolejne 3 klasy. Nasuwa się tu jeszcze jedno pytanie, którego twórcy analizy wydali się nie zauważyć – w budynkach szkół nadal znajdują się mieszkania lokatorskie. Czy zamiast rozbudowywać, nie lepiej jest znaleźć sposób na pozyskanie lokali, które można będzie przeznaczyć na mieszkania, a szkoły zostawić uczniom? Taka teza nawet nie została wzięta pod uwagę, a wydaje się, że powinna być należycie rozważona.

Reasumując: przygotowano dokument. To nie ulega wątpliwości. Zamierzenie dokumentu, w dużym stopniu bardzo słuszne, by opisać sytuację oświatową w Gminie, okazuje się być zbiorem informacji ogólnodostępnych, usystematyzowanych tabelarycznie, nie zawierającymi wszystkich danych. Jednak rzeczona analiza nie spełnia podstawowego wymogu, być przydatną przy podejmowaniu decyzji, jaką jest określenie skutków finansowych i ram czasowych sugerowanych zadań, a co więcej, nie przewiduje jak te zmiany wpłyną na ogólną sytuację oświatową. Krótko mówiąc, nie zostało określone kiedy coś trzeba wykonać, za ile i czy to skutecznie rozwiąże postawiony problem. Sami autorzy zastrzegają sobie, że trudno przewidzieć rozwój potrzeb w naszej Gminie. Rekomendują, aby co dwa lata aktualizować dane. Pomysł tyleż ciekawy, co zastanawiający, gdyż, jak sami piszą, minimalny czas na inwestycję oświatową to 2,5 roku. Czyżby autorzy zastosowali jedno z podstawowych narzędzi marketingowych jakim jest przywiązanie klienta do oferenta? Była to w końcu analiza odpłatna.

Czy dla takich informacji opłacało się wydać 15 tys. zł? W moim odczuciu nie.