Stowarzyszenie Przylesie


W dniu 27 stycznia 2012 roku mieszkańcy północno - zachodniej części Palędzia założyli Stowarzyszenie Zwykłe Przylesie. Celem stowarzyszenia jest nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa na Osiedlu Przylesie, ale również ochrona rekreacyjnych terenów leśnych, głównie poprzez ograniczenie ruchu kołowego.

Okolice ulic Malinowej, Wrzosowej i Leśnej w Palędziu to miejsce spacerów mam z dziećmi, tras dla rowerzystów i biegaczy nie tylko z Osiedla Przylesie, ale również z Osady Leśnej oraz dalszych części Palędzia i Dąbrówki. Poważne obawy mieszkańców budzi fakt, iż jeszcze tej wiosny planowane jest rozpoczęcie budowy Osiedla Ruczaj w Dopiewcu oraz to, że właśnie przez Przylesie biegnie najkrótsza droga dojazdu do nowej inwestycji Linei.

Nietrudno sobie wyobrazić, jakie skutki dla mieszkańców oraz osób korzystających z tej okolicy wywołają początkowo ciężarówki wożące materiały budowlane oraz samochody dowożące wykonawców do nowopowstałego osiedla, a w późniejszym czasie tysiące samochodów mieszkańców Osiedla Ruczaj w Dopiewcu.

Zdając sobie sprawę z powyższego powołane do życia stowarzyszenie za podstawowy cel stawia sobie ograniczenie ruchu kołowego na terenie Osiedla Przylesie. Mieszkańcy dążyć będą do zamknięcia osiedla w taki sposób, w jaki firma Linea wykluczyła możliwość tranzytu poprzez Osadę Leśną. Ma to spowodować wzrost bezpieczeństwa nie tylko mieszkańców Przylesia ale również wszystkich pozostałych osób korzystających z tego terenu w celach rekreacyjnych.

Mapka orientacyjna (kliknij aby powiększyć):
Stowarzyszenie Przylesie Ruczaj Dopiewiec Palędzie

Załącznik: 

Życzę powodzenia mieszkańcom osiedla Przylesie bo deweloper na pewno nie odpuści bo jakoś mieszkania sprzedać musi a nikt mi nie wmówi że beton i mieszkańcy będą jeździć naokoło przez Dopiewiec Smile Tak patrzę na mapkę to również w kość dostanie ulica Leśna. Z tego co kojarzę to do torów jest wyasfaltowana więc jeśli ruch będzie szedł od południa to pojadą tamtędy.

Portret użytkownika Latis

Jastem za Smile Jestem mieszkanką Osady Leśnej, ale stale korzystam z ulic Malinowej, Wrzosowej robiąc wycieczki rowerowe i piesze z dziećmi. Ciarki mnie przechodzą na myśl o ciężkim sprzęcie i tranzycie do osiedla w Dopiewcu Sad
Co ze spowalniaczami, czy Stowarzyszenie działa w tej sprawie?
Pozdrawiam i życzę sukcesów!!!

Dopóki Malinowa (i pozostałe ulice na Przylesiu) pozostanie drogą gruntową, ruch samochodów będzie można spowalniać jedynie przez ustawienie szykan i zwężeń zmuszających do znaczącego przyhamowania, bądź zatrzymania się w celu przepuszczenia pojazdu z przeciwka. Mniej kurzu, mniej hałasu, mniejsze ryzyko potrącenia lub kolizji - to pożądany efekt. W strefie zamieszkania, którą formalnie jest całe Przylesie, należy czym prędzej wyznaczyć miejsca parkingowe - one też mogą być swoistymi szykanami, zwężającymi drogę i zmuszającymi do zdjęcia nogi z gazu.
Jak fizycznie uspokajać ruch w osiedlach, dali przykład Holendrzy, którzy podzielili się z Polakami swymi doświadczeniami w ramach projektu "Dutch Town". Warto się zapoznać z poniższym opracowaniem:
www.krbrd.gov.pl/download/pdf/zasady_uspokajania_r...

Tylko jaki jest pomysł na zamknięcie tego osiedla i wyłączenie z ruchu?? No i jak można wspomóc stowarzyszenie, bo za chwilę też będę tam mieszkać i problem leży mi na sercu!

Jak bezpiecznie zorganizować i zamknąć ruch wewnątrz osiedla najlepiej pokazała Linea w Osadzie Leśnej, a także Nickel. Niestety na Przylesiu nie można tej recepty w pełni zastosować; te gruntowe dziś uliczki mają status dróg publicznych, gdy większość bądź wszystkie ulice w osiedlach Linei i Nickla są drogami wewnętrznymi, na gruntach stanowiących własność deweloperów lub ich klientów.
Stowarzyszenie PRZYLESIE zamierza jednak wykorzystać metody prawne oraz rozwiązania inżynierskie, by ruch na Przylesiu maksymalnie uspokoić i ograniczyć do tych przejazdów, które mają punkt początkowy lub docelowy wewnątrz tego osiedla. Jak ten cel osiągnąć? To jest nie lada zadanie dla tęgich głów zarówno w Stowarzyszeniu PRZYLESIE, jak i w UG oraz w zarządzie Linei.

Witam. A co z ekranami izolującymi od hałasu pociągów?
Ktoś zna jakieś ustalenia czy Stowarzyszenie coś pomoże?

Genialny i prosty. Ale do rzeczy. Lat temu kilka, kilku cwanych gości-"posiadaczy ziemskich" postanowiło zarobić parę złotych na sprzedaży działek. Jedyne co mieli to kawał zabagnionej łąki pod lasem. No więc załatwili sobie plan, podzielili, ponoć dosypali w newralgicznych miejscach gruntu i wzięli się za sprzedaż. Sprzedawali głównie latem coby nie było widać że tam bagna, mokradła i trzcina rośnie. Nawet owieczek nie dało się tam pasać, a traktor wysłany z kosiarą trzeba było wyciągać z bagna ciągnikiem czołgowym. No ale dobrze. Na szczęście znalazło się kilku/kilkunastu frajerów, którzy dali się nabrać i kupili działki. Nie było tych frajerów tak dużo i raczej więcej nie będzie jako że do dziś woda tam stoi po kolana i po zejściu z utwardzonej przez Lineę i Gminę ul. Malinowej można się wpier....ić w bagno po kolana. I teraz do kompletu ci szczęśliwcy postanowili się wyalienować, odciąć, odseparować od reszty wrednego świata, a w szczególności od wszelkich obcych zmotoryzowanych intruzów. Wbrew pozorom jest to dość łatwe. Wystarczy zlikwidować przejazd kolejowy na ul. Leśnej (wystarczy doraźnie zaspawać opuszczone szlabany), a w miejscu mostka na wlocie w Malinową (mostka zbudowanego zdaje się przez wrażą Lineę) zamontować most zwodzony. No ewentualnie bramę na pilota. Następnie odcinamy się od wiejskiej sieci wodociągowej, energetycznej i gazowej, budujemy własny pas startowy i terminal i ogłaszamy się samozwańczą REPUBLIKĄ SZUWAROWO BAGIENNĄ.
UBAW PO PACHY

Mieszkańcy Przylesia nie zamierzają tworzyć cyt."republiki szuwarowo bagiennej" a tylko ograniczyć możliwość przejazdu tranzytowego przez osiedle na budowany przez Lineę moloch zwany Ruczajem.

Popieram. Nic o nas bez nas.

PS. Dobry Pasterzu, pięknie się odciąłeś, ale jeśli sprawa Ciebie nie dotyczy, to może także wyalienuj i odseparuj się od tego wrednego wątku.

Sorry ale dotyczy. Z przyjemnością jeżdżę sobie tą śliczną wyrównaną ul. Malinową i to dość często. Jest to jedna z nielicznych jeszcze lokalnych dróg gdzie można "dać po garach" ku oczywiście uciesze mieszkańców. A tak na poważnie to bawią mnie dogłębnie te nieustające próby dobrania się Linei do "uzębienia". A to jakieś pozwy o kapiąca wodę w szalecie, a to przerwy w dostawie wody, ciężarówki przeszkadzają. I co? I nic. Wystarczy że prezes tupnie nogą i malkontenci znikają bez śladu jak nie przymierzając dinozaury. A tak na marginesie to mieszkańcom "REPUBLIKI SZUWAROWO BAGIENNEJ" materiały na budowe dostarczały bociany?, albo może przychodziły listownie. Pan listonosz dostarczał cement i żwir w 0,5kg paczkach?. Wszystko jeździło i jeździ przez Lineę, ślicznie wyasfaltowaną (przynajmniej do kościoła) drogą. I nikt z mieszkańców Linei nie "pyszczy".
NIEZŁY UBAW

A które to grunty Linei były tak intensywnie eksploatowane w czasie budowy naszych domów? Malinowa nie jest prywatną drogą Linei!!!Dobry Pasterzu-mieszkańcy Linei w Dąbrówce nie mają tranzytu samochodów dostawczych na swoich ulicach tylko spokój.Linea jeszcze przed rozpoczęciem budowy Ruczaju zapewniała ,że ma drogi dojazdowe ( nie przez nasze osiedle) i co? a no nic- mają gdzieś mieszkańców tej części Palędzia. Tak więc nie dziw się ,że nam się to nie podoba i zamierzamy " popyszczyć
"

Szanowny kolego AZTEC. Na poważnie traktując rzecz należy przypomnieć iż kawałek podmokłych i przypadkiem zabudowanych łąk nie jest żadnym osiedlem. To że kilku malkontentów z byłym "sprzedawcą" tych wspaniałych nieruchomości na czele przypisuje sobie nazwę OSIEDLE niczego nie wnosi do stanu prawnego. Nie jesteście i nie będziecie ŻADNYM osiedlem. Jk słusznie zauważyłeś ul. Malinowa nie jest własnością LINEI, ale nie jest również waszą własnością. Jest własnością nas wszystkich. Nas, społeczności gminnej jako całości. A my sobie nie życzymy takiej samozwańczej selekcji na DOBRE ciężarówki i ZŁE ciężarówki. Bo co dalej? Będą DOBRE osobówki i ZŁE osobówki?. A może dobrzy CYKLIŚCI i źli CYKLIŚCI itd. Te dziwaczne próby szarogęszenia się pana "W" na nieswoich gruntach mają już długą historię, która zawsze kończyła się tak samo wielką "klapą". Ostatnio próbował się jeszcze "pluć" przy budowie kolektora tłocznego dla Linei, i co? i PSTRO. Dobrze że chłopaki były wyrozumiałe i nie wezwały Policji do dziadygi.
BYŁBY NIEZŁY UBAW

Chłopcze, gdybyś znał temat od PODSTAW i miał Jakiekolwiek pojęcie (no chyba, że je masz i po prostu siejesz, umyślny nikomu tu niepotrzebny zamęt) o całej sprawie i historii przekształceń terenów w Palędziu, Dąbrówce jak i Dopiewcu, nie pisałbyś głupot i zarazem nie ośmieszał się. Chyba, że chcesz, być naszym lokalnym Palikotem.

Chłoptasiu cieńki. Mógłbym się tu jeszcze z tobą trochę podroczyć
ale po prostu za cieńki jesteś. Poza tym powiedz coś konkretnego, popisz się wiedzą, skłam ale bądź konkretny. Na wymianę inwektyw zawsze jest czas. Mógłbym ci tu przytoczyć kilka podstawowych faktów z tejże historii przekształceń ale zaraz by mnie tu zidentyfikowano. Sądząc po twojej reakcji to chyba strzał był celny rybo.

Pragnę zauważyć, iż nie są to przypadkiem zabudowane łąki, a działki budowlane (rozprawa nad sensem przekształcania takich terenów na tereny mieszkalne to osobny wątek, ale osiedle Linea też wyrosło na bagnie!) i stowarzyszenie nie jest formą złośliwości w stosunku do Linei, ale sprzeciwem przeciwko nieodpowiedzialności i bezmyślności z jaką pozwala się na budowę gigantycznego osiedla bez zapewnienia dojazdu do niego, bo uczynienie z drogi gminnej, ledwie utwardzonej, trasy o przepustowości autostrady to żadne rozwiązanie!! a najgorsze, że nikt nie ponosi odpowiedzialności za takie decyzje!!
I nie bardzo rozumiem kto kryje się pod pojęciem "my"? Pan i Pana jestestwo?? Pan prezentuje stanowisko społeczności gminnej? z pewnością nie, bo ja do niej należę i absolutnie się z nim nie zgadzam!! nie może być tak, że człowiek kupuje działkę w spokojnym miejscu, a po kilku latach mieszka na rykowisku! życzę, żeby wybudowano Panu stację benzynową pod domem!!

Pragnę również zauważyć iż osiedle określane przeze mnie jako "Szuwarowo-Bagienne" obszarowo jest porównywalne z osiedlem "Ruczaj", czyli posługując się Pani logiką jest ono olbrzymie.
Posługując się tęże logika dalej muszę wyrazić najwyższe oburzenie wobec nieodpowiedzialności ówczesnych decydentów gminnych, którzy w sposób nieodpowiedzialny i bezmyślny pozwolili na budowę tak wielkiego osiedla bez zapewnienia mu dostępu do drogi utwardzonej publicznej. Przypominam iż działo się to w czasach kiedy LINEA dopiero raczkowała i mowy nie było o przebijaniu się z ul. Malinową do Poznańskiej. Problemy się rozpoczęły gdy LINEA w swej niezmierzonej łaskawości tę Malinową do Poznańskiej udrożniła. I nagle okazało się że mieszkańcy i budujący się bardzo chętnie zaczęli korzystać z tak rewelacyjnego skrótu, natomiast obrzydliwie i wrednie protestowali przeciw korzystaniu z tej drogi publicznej przez Lineę. Dawno już nie spotkałem się z tak skrajna obłudą, dwulicowością i zakłamaniem. A co do tej stacji benzynowej. No cóż, będąc wyrozumiałym i o gołębim sercu "pasterzem" życzę Pani miłych ,zacnych oraz przesympatycznych sąsiadów, najlepiej w osobie tak ze trzech wielodzietnych i wesołych rodzin o śniadej karnacji oblicza.

szkoda czasu na polemiki z Waćpanem """"Dobrym"""???? Pasterzem -niezależnie czy to jest osiedle czy tylko "republika szuwarowo bagienna" chcemy mieć tutaj to czego nie mieliśmy w Poznaniu-przyjemność z mieszkania w fajnym miejscu

"Poważne obawy mieszkańców budzi fakt, iż jeszcze tej wiosny planowane jest rozpoczęcie budowy Osiedla Ruczaj w Dopiewcu" - warto się tam przejść by samemu stwierdzić, ze budowa już dawno ruszyła - w zeszłym roku - wiele domów jest już w zaawansowanym stanie. Ulice Malinowa, Wrzosowa i Leśna są drogami gminnymi więc niemożliwe jest zamkniecie ich tylko dla mieszkańców - powraca wiec problem podstawowy - komunikacyjny: droga wzdłuż torów (ma wielu przeciwników ale z pewnością przejęłaby większość ruchu i pozwoliła na utrzymanie rekreacyjnej formy 3 wymienionych ulic))? kładką na drugą stronę torów (wersja chyba jeszcze bardziej odległa i kosztowna) do Bukowskiej (słyszałem o wersji przez las czy dookoła lasu - przez Fiałkowo i Więkowice (kto będzie jeździł dookoła). Jak członkowie Stowarzyszenia Przylesie chcą rozwiązać ten problem? Czasu coraz mniej - deweloper już sprzedaje mieszkania (Termin oddania 30.04.2013) a jak dojadą do swoich mieszkań nowi lokatorzy? Na razie jest tylko jedno rozwiązanie: Malinowa, Wrzosowa i Leśna.

Dobre pytanie stawiasz, tylko szkoda, że to stowarzyszenie jest adresatem, a nie nasza Gmina, i urzędnicy miłościwie nam w niej panujący. Bo JAK można przekształcić taki duży obszar ziemi pod OSIEDLE dewelopera który ma w zwyczaju budować na możliwie małym obszarze, możliwie wiele zabudowań. Jednocześnie nie zapewniając żadnej SENSOWNEJ drogi wyjazdowej. Chyba propozycja użycia ulicy Malinowej, lub drogi nad torami, która de facto wchodzi (obok nowo budowanej wizytówki naszej gminy, mianowicie szkoły) w ulice Malinową, jako tranzytu towarów, dla tak ogromnego osiedla, jest propozycją idiotyczną. Każdy kto myśli, że droga nad torami rozwiązuje problem, jest w błędzie, ona pogłębia problem infrastruktury w naszej okolicy.

Poważne podejście do tego tematu budzi szacunek. Chciałbym przypomnieć iż pierwsze ruchy co do drogi wzdłuż torów zostały wykonane jeszcze za A.S. Bardzo zawzięta w tym temacie była również obecna szefowa U.G. Linea na te okoliczność wydzieliła już nawet działkę wzdłuż torów. I z tego co wiem sprawa jest poważnie traktowana przez U.G. Ale zdaj sobie sprawę że jest to potwornie trudny temat i to z kilku powodów. Po pierwsze koszty. Linea może i oddała drogę gminie gratis ale z dalszymi właścicielami nie pójdzie tak łatwo. Niektórych trzeba będzie wywłaszczyć. Czyli po prostu na siłę zabrać grunt. Po drugie opór społeczny. Już kilka lat temu odbywały się pod drzwiami A.S dzikie protesty miejscowego komitetu antydrogowego. Prym wiódł wymieniany przeze mnie wcześniej pan właściciel działek sprzedawanych pod lasem. Co go waliło w ten łeb to nie wiadomo, ale protestujący żądali wycięcia drogi przez las do Sierosławia. Niezłe co??. Tak na zdrowy rozum to linea nie mażadnego interesu jeździć Malinową. Lepsza jest Leśna bo prosta. No ale tam urzęduje młody i gniewny radny. I tak źle i tak niedobrze. Na razie jest przynajmniej ubaw na forum.

Portret użytkownika Jacek Strychalski

Dziękuję za komplement - w sensie że młody - a że gniewny to proszę się nie dziwić że czasem tak bywa - jeżeli słowo PROSZĘ nie działa to niestety czasem trzeba się na niektóre osoby gniewać i już nie prosić a żądać.
Nie chcę przytaczać historii tych osiedli w Palędziu i wokół miejscowości bo tak się składa że znam sprawę dość dobrze.
Jedno co zauważyłem ostatnimi czasy to próba -moim zdaniem- skłócenia mieszkańców Palędzia. Na jednym z zebrań wręcz dało się odczuć ze strony niektórych osób że wybór jest prosty: albo droga wzdłuż torów albo Leśna Wrzosowa i Malinowa ( choć nie są do tego przystosowane) lub Leśna do Pocztowej( to trzecie rozwiązanie było kiedyś realne jak jeszcze nie było połączenia ulicy Malinowej z Poznańską, bo ulica Malinowa miała służyć mieszkańcom Palędzia po to żeby kierujący się w stronę Poznania mieszkańcy nie tracili czasu na 2 przejazdach kolejowych).
Cały czas powtarzam że droga dojazdowa do tego nowo powstającego osiedla istnieje. Jest to ulica Jesionowa w Dopiewcu.
Do dziś dnia nie dostałem odpowiedzi z UG na pytanie: Czy istnieje inne połączenie drogowe Palędzia z Dopiewcem niż droga powiatowa 2401p? UG bardzo sprytnie unika odpowiedzi na to pismo.
Droga wzdłuż torów moim zdaniem nie ma sensu jeżeli nie będzie zbudowana całościowo do włączenia się w planowany wiadukt na ul. Kolejowej.
Niedobrze jest też straszyć mieszkańców wywłaszczeniem jeżeli nie będzie to droga przynajmniej powiatowa...
Wracając do tematu stowarzyszenia to cieszę się że takowe zaistniało. Trochę szkoda że tak późno - dlaczego? uważam że poprzedni włodarz gminny miał trochę inne podejście do nowo zamieszkujących i sprowadzających się na tereny naszej Gminy obywateli. Brakowało takich osób których władza czułaby "non stop oddech na plecach" bo może wtedy miałaby większą świadomość tego że "patrzy się" im na ręce.
Nie zawsze mogę odpisać na forum, jeżeli chcecie Państwo korespondować to proszę pisać na e-mail strychalski@dopiewo.pl
Pozdrawiam Jacek Strychalski

Panie Radny,

Czy mogę prosić o udostępnienie treści pisma do UG odnośnie tej drogi oraz kiedy je Pan składał w Urzędzie Gminy Dopiewo?

Portret użytkownika Jacek Strychalski

Bardzo proszę:

pismo składane do UG w dniu 21.04.2011
monit na w/w pismo w dniu 19.01.2012

odpowiedź z UG niekompletna: w dn 26.01.2012 RIGK.7234.4.2012

w związku z brakiem odpowiedzi na całe pismo składam kolejne żeby uzyskać konkretną odpowiedź.
Pisma mogę pokazać do wglądu.

pozdrawiam Jacek Strychalski

Dziękuję za odpowiedź. Proszę nie liczyć, że UG bądź deweloper Linea zadeklaruje, że dojazd będzie realizowany przez Dopiewiec.

Mapka zaprezentowana na stronie f-my Linea nie daje złudzeń - dojazd będzie realizowany ulicami Malinową, Wrzosową i Leśną. Kwestia tzw. drogi wzdłuż torów to tylko pieśń przyszłości a jak dla mnie lepsze określenie to science-fiction.

Link do mapki:
Dojazd do os. Ruczaj ulicą Malinową

Nie dziwi mnie więc, że powstało stowarzyszenie, gdyż przez lata ludziom bezpośrednio zainteresowanym mydlono oczy, że ich osiedlem nie pójdzie ruch w stronę gigantycznej Nowej Osady Leśnej zwanej też Ruczajem. Kto był na wrześniowym spotkaniu w Palędziu miał idealną okazję zaobserwować jak w ramię w ramię UG współpracuje z Lineą aby ten drugi mógł w miarę spokojnie realizować swój plan. Ludzie sobie pokrzyczą i jakoś to będzie...

I tyle w temacie.

Portret użytkownika Witkos

Ostatnio chciałem się przejść z córką na spacer ze stokrotki do osady Ruczaj, ale w połowie drogi musiałem zawrócić takie błoto na tej drodze. Dziwię, się ludziom, że budują tam takie drogie domy, a dojazd mają tak fatalny.

Doceniam teraz to co jest na osielu Linei i Nickla, może skormniej ale przynajmniej po bułki mogę iść na piechotę i bez kaloszy Smile Jak bym miał 1 mln zł to na pewno bym nie budował się na takim osiedlu.

Pozdrawiam,

Ulica Malinowa, Wrzosowa i Leśna są drogami osiedlowymi. Warto tez zajrzeć na stronę http://www.dabrowka.com.pl/oferta/domy-dopiewiec/p...
Planowana droga i stacja PKP to jedne wielkie mydlenie oczu, kto wybuduje drogę wzdłuż torów, wykupi teren pod nią? Dąży się do tego aby mieszkańcy Osady Leśnej w Dąbrowce oraz Osady Ruczaj mieli drogi ślepe bez przejazdu, a o mieszkańcach Palędzia się zapomina?
Dlaczego droga nie zostanie przeprowadzona przez miejscowość Dopiewiec?

"Każdy kto myśli, że droga nad torami rozwiązuje problem, jest w błędzie, ona pogłębia problem infrastruktury w naszej okolicy." - to nie droga pogłębia problem infrastruktury w naszej okolicy- chyba bardziej ją tworzy -zwłaszcza jakby była asfaltowa ;)- stawiając tak sprawę, to problemem największym jest dobra lokalizacja Dabrowki- to przez nią mamy coraz więcej sąsiadów, sprzedają się działki i co roku powstaje kilkanaście nowych domów...ale chyba z tym faktem nie uda się wygrać i nie da rady spowodować by okolica przestała być atrakcyjna dla deweloperów czy pojedynczych inwestorów (otwarcie węzła na zachodniej obwodnicy też temu nie pomaga). Z reszty niezabudowanych pol nie stworzymy rezerwatów przyrody, lecz prędzej czy później będzie się na nich coś budować. Pytanie jest inne.. Jak stworzyć ta infrastrukturę by gwarantowała przewidywana przepustowość i gdzie maja być główne drogi dojazdowe...
Niech każdy wcieli się w skórę wójta Gminy zobaczy ile ma w kasie i zaproponuje jak zapewnić do każdej potencjalnej nowej działki dojazd. Skoro faktem jest, że domy już się budują i osiedle Ruczaj powstaje, to lepiej by do nich jeździli ludzie droga wzdłuż lasu gdzie chcemy jechać rowerem z dziećmi czy dalej od lasu wzdłuż istniejącej infrastruktury kolejowej, a może przez las? czy może kładką i po drugiej stronie torów? Jakie było najlepsze rozwiązanie no i na co stać gminę? skoro przez malinowa, przy której będzie nowa szkoła przejść się z córką nie da rady bez kaloszy (jak pisze Witkos)?

Pytanie jest inne.. Jak stworzyć ta infrastrukturę by gwarantowała przewidywana przepustowość i gdzie maja być główne drogi dojazdowe...

Życzyłbym nam wszystkim tego, aby na najważniejsze z zadanych tutaj pytań odpowiedział ekspert z prawdziwego zdarzenia, a nie tzw. lokalny fachowiec (wyjaśnienie poniżej).

Potoki ruchu w sieciach dróg i ulic podlegają zmianom, często dość dynamicznie. Czy prognozowanie i modelowanie zmian, jakie nastąpią w ruchu w wyniku planowanych przedsięwzięć inwestycyjnych czy remontowych w sieci dróg, są już powszechnie wykorzystywanymi narzędziami?

Wszystkie duże polskie miasta mają już swoje modele transportowe, nawet posiadają je mniejsze, jak na przykład Kielce, Nowy Sącz, Olsztyn. Problem polega na tym, że część miast nigdy nie wykorzystuje tych modeli tak, jak powinna. Wynika to z niedoświadczenia bądź z braku widzenia potrzeby ich stosowania. Do tej pory, mówiąc kolokwialnie, działały one na zasadzie lokalnego fachowca który doskonale czuł sieć miejską, więc jak coś planowano wybudować on wiedział ile pojazdów się tam pojawi, lub wskazywał w którą stronę sieć ma się rozwijać. Takie „eksperckie” podejście nadal pokutuje.
W dużych aglomeracjach jednak dostrzeżono, że nie tędy wiedzie droga...

(wywiad z dr. inż. Andrzejem Szaratą z Katedry Systemów Komunikacyjnych w Instytucie Inżynierii Drogowej i Kolejowej Politechniki Krakowskiej, http://edroga.pl/drogi-i-mosty/zarzadzanie..., dostęp: 04.02.2012)

Gminę na nic nie stać sądząc po tym co zaplanowała na ten rok. Pieniądze które przeznaczyła na budowę drogi wzdłuż torów to pieniądze na projekt i wycenę gruntów pod budowę drogi wzdłuż torów. Gmina decydując się na przekształcenie terenów w Dopiewcu powinna wiedzieć ze żadnej konkretnej drogi z duża przepustowością nie ma... A teraz próbują zgotować autostradę drogami osiedlowymi pod domami ludzi, którzy także spokoju szukali na wsi. Patrząc na mapie obszar tez jest przynajmniej 1,5 raza większy niż w Dąbrówce - łatwo policzyć ile aut będzie jeździć. Za 5-8 lat będą takie same cyrki jak w Skórzewie przy szkole podstawowej w Dąbrówce gdzie planuje się zrobić wyjazd.
A jeśli chodzi o ulicę malinowa i jej stan "nawierzchni" to nie tylko w Palędziu takie nowości - proszę zobaczyć drogi w Dąbrowie czy Skórzewie.

Za 5-8 lat będą takie same cyrki jak w Skórzewie przy szkole podstawowej w Dąbrówce gdzie planuje się zrobić wyjazd.

W sprawie drogi wzdłuż torów jestem umiarkowanym optymistą, to znaczy nie wierzę, że powstanie według obecnych założeń (jako droga tranzytowa). Wink Musiałyby spełnić się jednocześnie przynajmniej dwa warunki:
- kilkudziesiąt milionów w kasie gminnej tylko na ten cel,
- bierność mieszkańców Dąbrówki i północnej części Palędzia w sprawie powtórki z horroru skórzewskiego, o którym słusznie pisze ewa88.

Umiarkowanie w optymizmie wynika z teoretycznej możliwości przeforsowania przez gminę wariantu stokroć gorszego, czystej już prowizorki-amatorki, na którą gminę już niestety "stać". Buduje się drogę wzdłuż torów tylko do skrzyżowania Malinowej i Poznańskiej. Dla Poznańskiej oznacza to całkowity paraliż, dla bezpieczeństwa dzieciaków... Sad

Mam jednak nadzieję, że wspólnymi siłami obronimy się przed oboma wariantami drogi wzdłuż torów i powalczymy o lepsze rozwiązania komunikacyjne w naszej okolicy. Wink

Od drogi wzdłuż torów dla przyszłych budowniczych, inwestorów i mieszkańców osiedli w Dopiewcu lepszym rozwiązaniem będzie jak najkrótsza droga do szosy Bukowskiej (drogi wojewódzkiej nr 307 Poznań-Buk-Nowy Tomyśl). Ona po modernizacji jest najlepszym wlotem do Poznania dla ogółu mieszkańców gminy Dopiewo.
Jeśli weźmiemy za punkt orientacyjny przejazd kolejowy w Dopiewcu, to do Bukowskiej (między Więckowicami i skrajem lasu) jest 6,1 km, z tego 3,6 km to istniejące drogi (ul. Osiedle i droga polna; trzeba by wytyczyć i zbudować tylko 2,5 km drogi przez bezludne pola).
Droga wzdłuż torów z Dopiewca do przejazdu kolejowego w Junikowie-Plewiskach miałaby 9,5 km, przy czym dziś nie ma w terenie nawet 100 metrów tej drogi, za to jest 100 powodów, żeby jej nie budować...
Zbudowanie drogi wzdłuż torów tylko z Dopiewca do Dąbrówki, to katastrofa komunikacyjna dla Palędzia, Dąbrówki i Skórzewa, co już wyżej wykazano. Zatem zarówno dla Nowego Dopiewca, jak i dla całej gminy ratunkiem może być przebicie ul. Osiedle z Dopiewca do szosy Bukowskiej.

Portret użytkownika bobson

pokaż proszę przebieg na jakiej mapie poglądowej

Pomysły z "przebiciem" się do Sierosławia przypominają jako żywo te przysłowiowe "odgrzewane kotlety". To już było. Za A.S. I jest to tak samo realne jak próby założenia kolonii polskiej przez Ligę Morska i Kolonialną na Madagaskarze. A dlaczego??
Bo Pan Budzysz zapomniał że po drodze są tereny leśne. Ulica Wierzbowa bo to o nią chodzi kończy się w sensie prawnym tam gdzie zaczyna się władza Lasów Państwowych. A tej instytucji nie dał rady nawet nasz Premier. A gdyby się nawet udało, to dalej trzeba by uzyskać zgodę gminy Tarnowo Podgórne, a przede wszystkim akceptację mieszkańców Sierosławia, którzy mają tam ogródki działkowe. Już widzę te "komitety powitalne" witające chlebem i solą tysiące śmigających im pod nosami dopiewskich aut. O przedłużaniu ul. Osiedle nie chce mi się szerzej wypowiadać. Jest to tak bzdurny i kosztowny pomysł ze doprawdy szkoda czasu. Reasumując: możesz Pan Panie Budzysz dalej bujać sobie w obłokach fantazji i snuć megawizje, a Linea i tak będzie sobie jeździć tymi drogami, którymi jeździ.

Proponowane przedłużenie ul. Osiedle w stronę Bukowskiej nie ma biec przez las, ani przez teren gminy Tarnowo Podgórne. Wymagałoby utworzenia tylko 2,5 km drogi przez puste pola, pomiędzy skrajem lasu i Więckowicami. To mniej niż 9,5 km drogi wzdłuż torów do Junikowa.
Można oczywiście wykpiwać, jak wyżej, każdy pomysł. Jednak sarkazm "Dobrego Pasterza" nie wnosi pożytku do dyskusji i niewart jest uwagi.
Szukając dobrego rozwiązania trzeba uwzględniać zarówno interesy mieszkańców poszczególnych wsi i osiedli, jak i możliwości gminy. Jest też interes dewelopera. To on musi sprzedać tych kilka tysięcy planowanych domów ludziom, którzy w większości codziennie będą dojeżdżać do Poznania. I to on musi znaleźć dobre rozwiązanie. Z topograficznego i także z ekonomicznego punktu widzenia nie ma lepszego, niż połączenie Więckowic z Bukowską.

Mapka w pliku PDF

Proponowane przedłużenie ulica Osiedle ma przebiegać drogą wąską, ograniczona z jednej strony głębokim rowem, bez możliwości poszerzenia, częściowo tylko utwardzona asfaltem. Następnie przez tereny, prawdopodobnie będące własnością amerykańskich hodowców świnek. I wszystko w sytuacji, gdy równolegle biegnie sobie śliczna wyremontowana świeżo ulica Gromadzka łącząca Dopiewo z Więckowicami. W imię fanaberii kilku nawiedzonych malkontentów społeczność gminna ma "wywalić" kilkadziesiąt milionów na nikomu niepotrzebną drogę. Z cała pewnością rzeczony pomysł wzbudzi również wielki entuzjazm mieszkańców Osiedla Leśnych Skrzatów mieszkających sobie na razie w spokoju przy "ślepej" ul. Osiedle. Tam na końcu jest gospodarstwo, które należałoby wywłaszczyć bądź puścić ludziom drogę pod oknami. Do tego kompletny remont i poszerzenie samej ul. Osiedle. No nie nadążam za tymi genialnymi pomysłami. Sarkazm?
Panie Budzysz! To są fantasmagorie. Pan nie masz pojęcia o inwestycjach drogowych. Szkoda czasu na polemikę z Panem.

Wszystkim amatorom przedłużenia ulicy Osiedle proponuje wykonanie małego testu. Robimy tak: podjeżdżamy na koniec ulicy Osiedle pod las, zawracamy, włączamy pierwszy bieg, następnie otwieramy okno i pytamy pierwszego napotkanego "tubylca" co myśli o puszczeniu tędy całego wielotysięcznego ruchu osobowego i ciężarowego z Dopiewca i okolic. Doradzam pytać o to spacerujące matki z dziećmi. Jest duża nadzieja że zdążycie spier.....lić zanim wytłuką wam reflektory. Powodzenia. Będzie niezły ubaw.

DO TEKSTU WYŻEJ WKRADŁ SIĘ BŁAD-POWINNO BRZMIEĆ - Wszystkim amatorom przekształcenia ul.Malinowej w autostradę proponuje wykonanie małego testu. Robimy tak: podjeżdżamy na początek ulicy Malinowej przy kościele włączamy piąty bieg, następnie otwieramy okno i pytamy pierwszego napotkanego "tubylca" co myśli o puszczeniu tędy całego ruchu ciężarowego na osiedle Ruczaj a póżniej wielotysięcznego ruchu osobowego. Doradzam pytać o to spacerujące matki z dziećmi, rowerzystów itp. Jest duża nadzieja że zdążycie spier.....lić zanim wytłuką wam reflektory. Powodzenia. Będzie niezły ubaw.

Duży ubaw jest już teraz. Na Malinowej jest (wg. Googla) 11 domów. Z tego część pewnie w budowie. Z całej reszty tak na oko może z 30% ludzkości jest zainteresowana tematem. I tych powiedzmy pięciu malkontentów chce rewolty drogowej za kilkadziesiąt milionów. Zdemolowania całej ul. Osiedle. Praktycznie wstrzymania budowy dużego osiedla, czyli wyrzucenia Linei z terenu Gminy Dopiewo. Ha ha ha. Z czym na wiatraki panowie błędni rycerze?. Możecie sobie snuć te prorocze wizje, bujać w obłokach a nawet wykopać okopy w poprzek Malinowej. Za krótkie łapki.
Tak w kwestii formalnej. Malinowa JUŻ jest autostradą lokalną i nie ma potrzeby kogokolwiek się o to pytać. Wystarczy "dać po garach".

Pięciu malkotentów... to całkiem nieźle jak na początek. Przypominam, że budowę środkowego odcinka ZOP skutecznie zablokował 1, słownie: jeden, malkotent. Duży ubaw. Wink

Jako ciekawostka to mój dobry kolega. Znamy się od początku demokracji. Nawet lekko przyłożyłem do tego rękę. Wiecie, te mini ślimaczki, motylki, kumkające unikatowe żabki itd. Był niezły ubaw. Ale to zupełnie inna bajka. Tam przeciwnikiem był Skarb Państwa, czyli właściwie nikt. Tu u nas w grę wchodzą prywatne miliony. A za chwilę będzie kilka tysięcy mieszkańców Osiedla Ruczaj czy innego. Za krótkie łapki.

Sprawą zainteresowani są przecież nie tylko mieszkańcy ulicy Malinowej. Dotyczy to także pozostałych domów na osiedlu. Nasze dzieci idąc do szkoły będą musiały pójść choć kawałek Malinową. Przy tranzycie na Ruczaj nie będzie to bezpieczne.

No właśnie. Nie tylko mieszkańcy Malinowej. Również i inni chodzą lub będą chodzić sobie ul. Malinową. A co na przykład z dziećmi z Osiedla Ruczaj idącymi do szkoły w Dąbrówce tranzyzem przez wasze wirtualne osiedle. Im też nie będzie wolno chodzić? A rodzicom z Osiedla Ruczaj nie będzie wolno tranzytem podwieźć dzieci do szkoły? Listonosza, Pogotowia Rat, cyklistów też nie przepuścicie? A wóz z meblami też nie przejedzie? I kto ma te zakazy egzekwować. Stworzycie jakąś straż obywatelską? Nocni "wigilianci"? Rodzimą odmianę "Ku Klux Klanu" ? linczującą intruzów nocą?.
A może mieszkańcy Osiedla Ruczaj też powinni się zebrać, stworzyć związek obronny i sprawiać "łomot" wszystkim "obcym"?
Aleśmy czasów doczekali. Byle "panicz" budujący klocka na kredycie i jeżdżący kredytem rżnie hrabiego na włościach. Obrzydzenie bierze.

Ale chyba jest różnica między dziećmi idącymi do szkoły (o ile uda im się do niej w ogóle zapisać, ale to inna sprawa), a dojazdem do wielkiego osiedla (ma być przecież większe niż Osada Leśna).

Droga typowo osiedlowa nie powinna zmienić się w tranzytową i to bez znaczenia gdzie ona jest.

Święta Prawda. Ta dyskusja jest bezsensowna od samego początku. A przede wszystkim dlatego że "Przy Lesie" nie jest żadnym osiedlem i nie będzie. A ul. Malinowa nie jest żadna drogą osiedlową a PUBLICZNĄ. I nie ma możliwości prawnej aby narzucić korzystającym z niej ograniczenia de facto personalne. Poza tym jak już wspomniałem tereny określane jako "Przy Lesie" są obszarowo porównywalne z "Osiedlem Ruczaj". Problem Pani Kasiu leży gdzie indziej. W tamtej okolicy mieszka kilku "tubylców", którzy najpierw podzielili i sprzedali działki, a następnie uświadomili sobie że cały ruch samochodowy będzie się odbywał pod ich oknami. I od kilku lat prowadzą wręcz krucjatę najpierw wobec UG i ówczesnego wójta a obecnie wobec Linei. Dajecie sobą po prostu manipulować. I tyle.

To są fantasmagorie. Pan nie masz pojęcia o inwestycjach drogowych.

My tu gadu gadu, a tymczasem Dobry Pasterz wrzuci nam za chwilę referencje świadczące o jego znawstwie w zakresie modelowania transportu i trzy ekspertyzy uzasadniające budowę "autostrady" wzdłuż torów. Smile

Bimbam na wasze referencje i ekspertyzy i niczego nie zamierzać uzasadniać. Wali mnie zdechłą owcą którędy będziecie sobie jeździć. Możecie sobie nawet kupić sterowiec, albo zbudować kosmodrom. Mnie po prostu do łez doprowadzają te dziecinne próby "obsikiwania", "obszczekiwania" Linei. Tyle lat to już trwa i nic. Spływa to po Prezesie jak poranna mgła. Ale ubaw. Możemy tak bez końca.

Portret użytkownika Latis

Ja Linei nie opluwam, uważam że robią wspaniałą robotę budując naprawdę bardzo estetyczne, nowoczesne osiedla, kupiłam od Linei dom, jestem bardzo zadowolona, podoba mi się osiedle, fajna modernistyczna architektura, spójne osiedle (brakuje mi tylko ławek przed Aurorą i jakiegoś skweru;)), ale całym sercem jestem za Stowarzyszeniem Przylesie, uważam że taki ruch jest niezbędny, ponieważ ulica Malinowa jest osiedlową ulicą i mieszkańcy mają prawo do zachowania ruchu osiedlowego, a nie tranzytowego przez ich osiedle. I myślę, że jest to dla wszystkich mieszkańców zarówno Dąbrówki jak i Palędzia pozytywna inicjatywa.

I ja uważam że Linea robi dobrą robotę. I Nikiel robi dobra robotę. I wszyscy ludzie, którzy budują domy mieszkalne też robią dobrą robotę. I jeszcze do niedawna nikt nikomu z tego powodu nie czynił wstrętów. Ale jako bezstronny obserwator niech Pani popatrzy tak bezkrytycznie na moralną stronę zagadnienia.Materiały budowlane dla Linei, bądź osiedla nazywanego przez niektórych (mocno na wyrost) Przy Lesie nie przyjechały pociągiem, czy pocztą pneumatyczną. Dowieziono je publicznymi drogami, jeżdżąc komuś pod oknami, smrodząc komuś pod oknami i demolując komuś drogę pod oknami. Mieszkańcy obecni i przyszli wymienionych osiedli jeżdżą dzisiaj również KOMUŚ POD OKNAMI. I jakoś nie słychać protestów mieszkańców "starej" Dąbrówki, Palędzia czy Skórzewa. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem. Może ludzie tam mieszkający są bardziej wyrozumiali? Mniej im "odwala" bogactwo?. faktem jest że do zabudowy na "osiedlu szuwarowo-bagiennym" zostało jakieś 70% domów. I co? Którędy mają do nich jeździć ciężarówki? Komu pod oknami?. A już kuriozalnym jest pomysł uszczęśliwienia tym problemikiem mieszkańców ul. Osiedle. Przecież za kilka lat budowy się skończą. Linea przeniesie się np. do Murowanej Gośliny. A tutaj wszyscy będą jeździć wszędzie. I co? Mieszkańcy Osiedla Ruczaj będą nienawidzić mieszkańców "osiedla szuwarowo-bagiennego" i na odwrót. I co dalej? Stawianie znaków zakazu wjazdu? Np. "wjazd tylko dla wybranych" a reszta hołoty na drzewo? Jakim trzeba być chorym z nienawiści do bliźniego swego imbecylem, żeby tak skłócać się na samym początku z bezpośrednimi sąsiadami. Nie chce mi się już tego ciągnąć. Obrzydzenie bierze.

Podzielam zdanie Latis. Mieszkańcy mają prawo samoorganizować się, by maksymalizować przyjemność z zamieszkania (w tym uchronić swoje miejscowości przed nieuzasadnionym tranzytem), deweloper ma prawo minimalizować koszty. Ten konflikt jest czymś zupełnie naturalnym. Dobry Pasterz dolewa oliwy do ognia, a powinien raczej uczyć się dobrych manier i podstaw... PRu. Wink

Ogłoszenia Skorzewo.pl | Skórzewo koło Poznania

Komentarze